życie wartością najwyższą jest
ale jakie życie?
ale czy każde życie?
czy życie pieska, kotka i krówki jest tak samo wartościowe jak ludzkie? nie? ok, niech będzie:
życie ludzkie wartością najwyższą jest
ale jakie życie ludzkie? życie księdza i lesbijki? życie mordercy? życie człowieka po 90, z alzheimerem i upośledzeniem funkcji motorycznych? życie islamskiego albo amerykańskiego terrorysty? życie dziesięciocioletniego chińczyka w fabryce nike? życie sześcioletniego afrykańczyka niewolniczo pracującego na plantacji kawy? życie porządnego polskiego katolika i życie zgwałconej nastolatki która usunęła ciążę?
w teorii może tak, a w praktyce? bynajmniej…
czy moje życie ma wartość jeśli nie jestem jak człowiek traktowana i szanowana? czy moje życie ma wartość, jeśli inni ludzie nie uważają mnie za wartościową osobę?
w praktyce życie ludzkie ma wartość taką, jak wartość rynkowa człowieka, więc człowieczeństwo mierzone jest wartością rynkową. a więc kto jest bardziej a kto mniej człowiekiem?
myślę że życie ludzkie samo w sobie, sam fakt istnienia życia w człowieku nie jest i nie powinien być wartością najwyższą. powinien być wartościowy, powinien być wartością samą w sobie, ale nie powinien być wartością najwyższą. zresztą żadna kultura o jakiej przyszło mi czytać nie uznawała życia za wartość najwyższą. ale pewnie jeszcze mało w życiu przeczytałam.
więc jakie mogą być wartości wyższe od samego życia ludzkiego?
kultury wschodnie mówią że godność i honor
niektóre kultury że władza
inne że wolność
jeszcze inne że miłość
przeczytałam fantastyczną książkę, która mówi o wielu kwestiach, ale dla mnie mówiła o wartości życia i wartościach w życiu. polecam czytającym po angielsku. Ishmael