19
lis
08

przewrót przewrotność

Co by się zdarzyło, kiedy role płciowe odwróciłyby się? Gdyby na uniwersytecie na wydziale teologii większość stanowiłyby profesorki, studentki, a studenci pozostawaliby w mniejszości. Za to nie brakowałoby sekretarzy w sekretariatach uczelnianych, którzy pomagaliby zapracowanej Rektorce, Prorektorce czy Dziekance. Profesorki-teolożki uczyłyby teologii, akcentując macierzyńskie oblicze Boga, Materlogii – historii i nauki Matek Kościoła. Na zajęciach z homiletyki studenci by usłyszeli, że dla nich ten przedmiot jest fakultatywny, bowiem i tak nie mogą głosić kazań w Kościołach, ponieważ to powołanie nadane przez Chrystusa i Ducha Świętego kobietom. Zachęcano by chłopców, by lepiej studiowali pedagogikę/ katechetykę, ew. nauczali małe dzieci w szkółce niedzielnej, ale już dorosłych na pewno nie. Na pewno teolożki by podkreślały, jak bardzo cenią mężczyzn, ich rolę w Kościele, szczególnie kiedy opiekują się dziećmi, kiedy się poświęcają, by one mogły oddawać czas wyższym celom, jak rozwój nauki, Kościoła, społeczeństwa, kultury… Ze smutkiem stwierdziłyby…  czytaj dalej

i na deser:

oba wynalazki z sieci zawdzięczam zakręconemu popielatemu


4 Odpowiedzi do “przewrót przewrotność”


  1. listopad 21, 2008 o 11:29 am

    Lonia, Ty fanatyczna feministko ;)

  2. 2 lonia
    listopad 21, 2008 o 1:23 pm

    tam zaraz fanatyczna… :)

  3. listopad 21, 2008 o 1:33 pm

    Hmm… nie miałbym z takim światem żadnego problemu… gotować lubię, zarabiac mało już zarabiam ;) No tyle, że dzieci nie lubię. Te wszystkie kupki, wymioty i w ogóle fizjologia niemowlęcia napawa mnie obrzydzeniem…

    No, ale jakbym w zamian miał pewność, że nie muszę ganiać do pracy… :) )


Dodaj komentarz