23
cze
07

teologia feministyczna po raz kolejny

Tym razem nie w formie moich przemyśleń i “wypocin”, ale w wydaniu kogoś o wiele bardziej uprawnionego do zabierania głosu na ten temat. Jeden z moich wykładowców, który zresztą już od października, odkąd mam z nim zajęcia, nieustanie robi na mnie spore wrażenie swoją wiedzą i profesjonalizmem, dzisiaj zrobił na mnie duże wrażenie czymś innym – okazało się, że doktoryzuje się z zakresu teologii feministycznej, a ściślej języka, którym ten obszerny dział teologii się posługuje. W kilku zdaniach w przelotnej rozmowie podczas zajęć ujął to, na co ja nie mogłam ostatnio znaleźć słów. Otóż ja od jakiegoś czasu czuję dyskomfort mówiąc i pisząc o feminiźmie. Jest tak dlatego, że ciężko jest mi znaleźć swoje miejsce w dyskursie feministycznym, ciężko mi się opowiedzieć po jednej stronie. Nie chcę być agresywną lewacką feministką, taką co to odgraża się mężczyznom jak tylko może, ale nie chcę też być potulną zahukaną w imię chrześcijańskich wartości kurą domową. Większość przeczytanych przeze mnie publikacji z zakresu feminizmu (i węziej teologii feministycznej) opowiadała się właśnie po jednej ze stron tego spolaryzowanego dyskursu. I dzisiaj serce mi urosło jak usłyszałam, jak ktoś inny to za mnie zwerbalizował – jest trzecia droga, można wypowiadać się po stronie środka, jakkolwiek dziwnie by to nie brzmiało. W Wyborczej dwa tygodnie temu ukazał się artykuł autorstwa mojego wykładowcy (w zasadzie ćwiczeniowca) na ten temat do przeczytania tutaj, polecam. Panie Aleksandrze, dziękuję, SALUTE!


3 Odpowiedzi do “teologia feministyczna po raz kolejny”


  1. czerwiec 26, 2007 o 8:29 am

    No proszę. Bibloteka tekstów (o) teologii feministycznej rośnie. A ja jeszcze nie przeczytałem tych z poprzedniego seta. Ale solemnie obiecuję: wezmnę się i przeczytam :p

  2. 2 Ania
    czerwiec 2, 2008 o 8:09 am

    Czy mogę prosić o przesłanie tego artykułu z Gazety Wyborczej?

  3. 3 dorota
    luty 3, 2009 o 8:38 pm

    pisze wlasnie prace mgr na temat kobiety w kns i póki co orientuje sie czy cokoliwiek z teologii feministycznej mi sie przyda. Niestety podany adres juz wygasl i chcialabym prosic, o ile jest taka mozliwosc, o podeslanie tresci tego artykulu. bede niezemiernie wdzieczna. pozdrawiam


Dodaj komentarz